Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Setki rannych podczas protestów w Niemczech

Nd, 2007-06-03

Co najmniej 500 osób odniosło obrażenia podczas zamieszek w sobotę w Rostocku przy okazji manifestacji antyglobalistów przeciwko polityce siedmiu najbogatszych państw świata i Rosji. Większość z poszkodowanych (433) to policjanci; 30 funkcjonariuszy odniosło ciężkie obrażenia, w tym otwarte złamania kości. Dokładna liczba rannych demonstrantów nie jest znana. Około 60 z nich zgłosiło się z prośbą o pomoc do szpitali. Rozgłośnia radiowa Deutschlandfunk podała, że rannych zostało ponad 500 demonstrantów.

Policja zatrzymała 125 uczestników zajść. Wśród nich było 16 cudzoziemców, w tym jedna osoba z Polski. Większość z nich zwolniono po sprawdzeniu tożsamości.

Wydarzenia rozpoczęły się w sobotę pokojowo. Kilkadziesiąt tysięcy antyglobalistów przeszło początkowo spokojnie przez miasto, protestując pod hasłem "Możliwy jest inny świat" przeciwko zaplanowanemu na przyszły tydzień spotkaniu przywódców Grupy Ośmiu (G8) w pobliskim kurorcie Heiligendamm nad Bałtykiem. Demonstranci przemaszerowali w dwóch kolumnach przez miasto do portu, gdzie odbył się główny wiec.

Do incydentów i starć doszło na obrzeżach pokojowej manifestacji. Grupa ubranych na czarno zamaskowanych anarchistów zaatakowała samochód policyjny, wybijając w nim szyby. Policjanci salwowali się ucieczką. Kilka tysięcy agresywnych chuliganów obrzuciło policjantów petardami, kamieniami i płytami chodnikowymi. Anarchiści przewracali i podpalali samochody, budując z nich barykady. Policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego. Interwencja policji wywołała panikę wśród uczestników końcowego wiecu.

Policja zapowiedziała, że wzmocni sily przed środowym szczytem G8 w Niemczech. Posłuchaj relacji korespondenta RMF FM Tomasza Lejmana:

Źródło: RmfFM